Środa, 22 listopada 2017

Plaga samobójstw szerzy się we francuskiej policji

Opublikowano: 14 listopada 2017 06:04:28
Podziel się i skomentuj

Ośmiu francuskich funkcjonariuszy policji, w tym jeden wysoki rangą, popełniło samobójstwo w ciągu zaledwie tygodnia, wywołując duży niepokój wśród przedstawicieli sił porządkowych i rządu. Sprawę omawiają ministrowie gabinetu premiera Édouarda Philippe'a.

Plaga samobójstw szerzy się we francuskiej policji

Ostatnie samobójstwa spowodowały, że liczba francuskich policjantów którzy stracili życie w tym roku wzrosła do 45 lat. W tym czasie doszło też do 16 samobójstw w szeregach Żandarmerii Narodowej - wyodrębnionej formacji francuskiej policji, która jednocześnie jest częścią francuskich sił zbrojnych. Obecnie, od 1 stycznia 2009 r. podlega ona Ministerstwu Spraw Wewnętrznych.

Minister spraw wewnętrznych Francji - Gérard Collomb spotka się z przedstawicielami związków zawodowych policjantów. Poprosił także szefów policji o zebranie listy zaleceń mających na celu zmniejszenie liczby samobójstw. Jednak władze francuskie wydają się bezsilne, biorąc pod uwagę że już w styczniu 2015 r. rząd ogłosił już swój nowy plan, mający na celu zmniejszenie liczby samobójstw w siłach policyjnych. Plan ten wprowadzono po "czarnym roku" sił porządkowych, kiedy to 55 policjantów i 30 żandarmów odebrało sobie życie.

W ramach działań rządu zatrudniono siedmiu dodatkowych psychologów. Więcej psychologów miało też trafić do szkół policyjnych. Funkcjonariusze policji otrzymali indywidualne szafki, w których po zakończeniu pracy powinni pozostawić broń. Środek ten miał na celu powstrzymanie funkcjonariuszy popełniających samobójstwo przy użyciu broni służbowej we własnych domach.

W rozmowie z "The Local", David-Olivier Reverdy z związku Alliance oświadczył, że nastąpił prawdziwy kryzys w policji. Chociaż uznał, że z samobójstwami wiąże się zawsze "wiele czynników", twierdzi że istnieją poważne problemy we francuskich siłach policyjnych, które pchają wiele osób do drastycznych aktów. Reverdy wskazał na "archaiczne" systemy zarządzania, złe warunki pracy, presję ze strony szefów i brak ochrony ze strony rządu, biorąc pod uwagę fakt, że "nikt obecnie nie wydaje się zbyt wystraszony, by fizycznie atakować funkcjonariuszy policji".

W maju 2016 r. policjanci wyszli na ulice, aby zaprotestować przeciwko wzrostowi przemocy używanej przeciwko policjantom.

Podziel się i skomentuj