Poniedziałek, 23 października 2017

Zaczął się proces z powództwa Radosława Sikorskiego przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu o "zdradę dyplomatyczną"

Opublikowano: 12 października 2017 11:07:38
Podziel się i skomentuj

W Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpoczął się dzisiaj proces cywilny z powództwa b. ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego przeciwko szefowi PiS, Jarosławowi Kaczyńskiemu. Sikorski chce przeprosin i wpłaty 30 tys. zł na cel społeczny za oskarżenie, jakie w październiku ub.r. wysunął Kaczyński przeciwko niemu w wywiadzie dla PAP i potem dla Onetu.

Zaczął się proces z powództwa Radosława Sikorskiego przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu o "zdradę dyplomatyczną"

- Wedle wiedzy, która do mnie dotarła, ale to nie jest wiedza pełna, nie mam dostępu do wiedzy zdobywanej w trakcie śledztwa, to rzeczywiście pewne dokumenty w tej sprawie odnaleziono. To, że różne rozmowy, telefony w sprawie przygotowania wizyty to była gra, a decyzja (chodzi o rozdzielenie wizyt prezydenta Kaczyńskiego i premiera Tuska w Smolensku - przyp. red.) była podjęta dużo wcześniej, wydaje się całkowicie udowodnione. To już jest politycznie i moralnie, a być może także prawno-karnie bardzo ciężki zarzut. Ale jest też sprawa wystąpienia zgodnie z prawem międzynarodowym zastępcy ambasadora Piotra Marciniaka do władz rosyjskich o eksterytorialność terenu, gdzie nastąpiła katastrofa. To rutynowa rzecz, a minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zdecydował się wycofać z tej decyzji. To bardzo poważna sprawa. Trudno sądzić, żeby została podjęta bez wiedzy i zgody premiera Donalda Tuska. Jest mnóstwo rzeczy, o których do tej pory nie wiedzieliśmy - mówił dla PAP lider PiS.

- Żadne śledztwo smoleńskie nie jest na razie przeciwko komukolwiek. Zresztą moja wiedza nie pochodzi ze śledztw. Wiem więcej, choćby na temat tego, jak działała komisja Millera - co częściowo pokazała podkomisja ekspertów Antoniego Macierewicza, publikując nagrania, pokazujące, że poprzedni rząd działał pod dyktando Rosjan. Takich niebywałych działań było więcej. Wiceambasador w Moskwie Piotr Marciniak złożył notę w sprawie eksterytorialności miejsca katastrofy. Następnie polecono mu ją wycofać. To było posunięcie wykonane na polecenie Radosława Sikorskiego, ale czy bez wiedzy Tuska? Tu już jest bardzo poważny przepis kodeksu karnego - zdrada dyplomatyczna - kontynuował dla Onetu.

Jego pełnomocnik pozwanego mec. Grzegorz Kuczyński chce oddalenia pozwu.

- Słowa pana prezesa zostały źle zrozumiane - zakomunikował adwokat.

Podziel się i skomentuj