Poniedziałek, 23 października 2017

Ernesto „Che” Guevara – komunistyczny zbrodniarz czy szczery bojownik o prawa ciemiężonego ludu?

Opublikowano: 12 października 2017 02:27:13
Podziel się i skomentuj

W XX wieku było bardzo wielu rewolucjonistów komunistycznych, jednak tylko Ernesto Guevara został ikoną popkultury – koszulkę z jego podobizną widział chyba każdy. Dlaczego to właśnie on osiągnął taką popularność? I kim naprawdę był?

Ernesto „Che” Guevara – komunistyczny zbrodniarz czy szczery bojownik o prawa ciemiężonego ludu?

Ernesto Guevara urodził się 14 czerwca 1928 roku w argentyńskim mieście Rosario, w anglo-irlandzkiej rodzinie o lewicowych przekonaniach politycznych. Jego ojciec był zagorzałym zwolennikiem obozu republikańskiego, który przegrał w wojnie domowej w Hiszpanii w latach 1936-1939, często więc gościł w swoim domu emigrantów z Hiszpanii, zmuszonych do osiedlenia się w Argentynie po zaprowadzeniu w Hiszpanii dyktatury generała Franco. Można zatem powiedzieć, że młody Ernesto w znacznym stopniu „odziedziczył” światopogląd po swoim ojcu. „Che”, mimo że od najmłodszych lat chorował na astmę, był świetnym sportowcem: grał w piłkę nożną, golfa, rugby, uprawiał strzelectwo sportowe, od 12 roku życia brał udział w zawodach szachowych, szczególnie zaś lubił kolarstwo. W 1937 roku rozpoczął naukę w szkole podstawowej, następnie w 1942 roku naukę w klasie średniej, ostatecznie zaś w 1948 roku wstąpił na Uniwersytet w Buenos Aires, aby studiować tam medycynę. Studia ukończył z dyplomem medycznym w czerwcu 1953 roku.

Jeszcze w czasie studiów, w 1952 roku, odbył podróż motocyklową po sześciu krajach Ameryki Łacińskiej: Peru, Boliwii, Ekwadorze, Panamie, Hondurasie i Salwadorze. Uświadomiła mu ona biedę szerokich rzesz latynoamerykańskich chłopów, pracujących zazwyczaj tylko sezonowo na plantacjach należących do wielkich właścicieli ziemskich albo kompanii międzynarodowych. Swoje wrażenia z tej podróży zapisał w pamiętnikach, które otrzymały nazwę Dzienniki motocyklowe i po raz pierwszy zostały wydane na Kubie w 1992 roku. Ta podróż ostatecznie przekonała go do obrania drogi życiowej zawodowego marksistowskiego rewolucjonisty.

W grudniu 1953 roku przybył do Gwatemali, gdzie rozpoczął pracę lekarza. Nawiązał w tym czasie romans z ekonomistką, Hildą Gadeą Acostą, która została jego pierwszą żoną i matką jego najstarszej córki Hildy Beatriz Guevara Gadea (1956-1995). W owym czasie CIA zorganizowały w Gwatemali pucz w celu obalenia lewicowego prezydenta Jacobo Arbenza Guzmana. Ponieważ Guevara wstąpił w czasie puczu do milicji broniącej dotychczasowych władz, po obaleniu Guzmana nowe władze wydały na niego wyrok śmierci. Udało mu się jednak ukryć w miejscowym konsulacie argentyńskim, a następnie po kilku tygodniach otrzymać zezwolenie na wyjazd do Meksyku, gdzie przybył we wrześniu 1954 roku.

Towarzysz Fidela

Po przybyciu do Meksyku Guevara osiedlił się w stolicy tego kraju i podjął tam pracę w miejscowym szpitalu. W czerwcu 1955 roku poznał Raula Castro, dzięki któremu zetknął się z jego bratem. W tym właśnie czasie Fidel Castro założył w Meksyku organizację pod nazwę „Ruch 26 Lipca”, którego celem było obalenia dyktatury Fulgencia Batisty na Kubie. Nazwa organizacji pochodziła od daty pierwszego nieudanego powstania przeciwko Batiście, czyli 26 lipca 1953 roku, kiedy to Fidel Castro z grupą 150 ludzi dokonał nieudanego ataku na koszary Moncada w mieście Santiago na Kubie. Ernesto Guevara przystąpił do tej organizacji i bardzo szybko zdobył zaufanie Fidela Castro, który uczynił go swoim głównym doradcą. W oddalonej o 3 km od miasta Meksyk farmie Santa Rosa Castro i jego zwolennicy gromadzili broń i odbywali ćwiczenia wojskowe.

W końcu 25 listopada 1956 roku bracia Castro, Guevara i 79 innych kubańskich spiskowców na pokładzie statku „Granma” wypłynęło z Meksyku na Kubę, do której dotarli 2 grudnia. Już 5 grudnia zostali zmuszeni do walki z kubańskimi siłami rządowymi, w wyniku której zostali pokonani. Przy życiu pozostało już tylko 22 z nich, z których 10 osób aresztowano w następnych dniach. Ocalała 12, wśród której znajdowali się bracia Castro oraz Guevara, schroniła się w górach Sierra Maestra. Castro nie zamierzał jednak zrezygnować z walki – wkrótce jego miniaturowy oddział zaczął się coraz bardziej rozrastać. Pod koniec marca 1957 roku oddziały Castro zdobyły obóz wojskowy Uvero, co przysporzyło im popularności w kraju i doprowadziło do napływu nowych ochotników. Inne środowiska opozycyjne także podejmowały w tym czasie próbę obalenia reżimu Batisty, jednak bez rezultatów.

Ostatecznie to frakcja Fidela Castro i Ernesto Guevary zdobył dominację w ruchu oporu wobec znienawidzonego reżimu. W lutym 1957 roku Castro zorganizował w miastach konspirację, tzw. Obywatelski Ruch Oporu, przekształcony w lipcu 1958 roku w Rewolucyjny Front Miejski. Organizował on w miastach strajki, dywersję i sabotaż, posługując się także metodami terrorystycznymi. Odpowiedzią ze strony Batisty był kontrterror, którego ofiarą padło do końca 1957 roku aż 19 tysięcy ludzi w miastach, podczas gdy w walkach z partyzantami zginęło zaledwie tysiąc osób. Działania te ostatecznie zniechęciły do Batisty społeczeństwo kubańskie. Pod koniec lipca 1958 roku Castro przeszedł do ofensywy i opanował prowincje Oriente i Las Villas.

Pod koniec 1958 roku reżim Batisty, pozbawiony wsparcia ze strony USA, zaczął chylić się ku upadkowi, a wojska dyktatora zaczęły ponosić coraz liczniejsze klęski. 1 stycznia 1959 roku oddziały Castro zdobyły Santiago de Cuba, zaś oddziały „Che” Guevary miasto Santa Clara. Tego samego dnia o godz. 2.00 w nocy Fulgencio Batista razem z rodziną i najbliższymi współpracownikami opuścił Kubę i udał się do Hiszpanii, gdzie zmarł w 1973 roku. Co prawda przed opuszczeniem kraju wyznaczył na nowego prezydenta Carlosa Piedrę, a na premiera Eulogio Cantillo, jednak Fidel Castro odmówił uznania nowych władz i 8 stycznia przybył do Hawany. Jeszcze w Santiago de Cuba stanowisko prezydenta zostało powierzone Manuelowi Urrutti Leo, a premiera Jose Miro Cardonie.

Łączna liczba ofiar kubańskiej wojny domowej waha się między 30 a 40 tysiącami osób. Podczas tej wojny Ernesto Guevara otrzymał swój znany do dzisiaj przydomek „Che”, co po hiszpańsku znaczy mniej więcej „hej, chłopie”. Dał się wtedy poznać jako dowódca zdyscyplinowany, ale oschły w kontaktach z otoczeniem i dosyć okrutny. Pewnego razu zdecydował się na zabójstwo 14-letniego chłopca należącego do swojego oddziałów, za to, że ten ukradł dla siebie nieco jedzenia. Wychwalał także „skuteczną nienawiść, która czyni z człowieka efektywną, działającą szybko, selektywnie i bezwzględnie maszynę do zabijania”. Antykomunistyczna opozycja kubańska zarzuca mu, że w czasie walki zabijał także żołnierzy z armii Batisty wziętych do niewoli – w 2008 roku Armando M. Lago przedstawił listę 216 udokumentowanych ofiar „Che” Guevary. Fanatyzm rewolucyjny i okrucieństwo to cechy, które miały ujawniać się w działaniach „Che” także i później.

Okres wojny domowej na Kubie przyniósł także zmiany w życiu osobistym Guevary. Związał się wtedy z Kubanką Aleidą March, z którą ożenił się 22 czerwca 1959 roku, po rozwodzie ze swoją pierwszą żoną. Z drugiego małżeństwa Guevara doczekał się czwórki dzieci: Aleidy Guevary March (ur. 17 listopada 1960 roku), Camilo Guevary March (ur. 20 maja 1962 roku), Celii Guevary March (ur. 14 czerwca 1963 roku) i Ernesto Guevary March (ur. 24 lutego 1965 roku). Podczas tego małżeństwa „Che” był także zaangażowany w romans z Lidią Lopez, w wyniku którego urodził się jego kolejny syn Omar Perez (ur. 19 marca 1964 roku).

Komunizm na Karaibach

Po obaleniu reżimu Batisty Fidel Castro początkowo nie objął stanowiska prezydenta ani premiera Kuby. Udało mu się jednak uzyskać funkcję kluczową dla przejęcia po niedługim czasie pełni władzy: głównodowodzącego armii kubańskiej... Już 16 lutego 1959 roku, stosując otwarte groźby, zmusił do dymisji premiera Miro Cardonę i sam objął jego stanowisko. W lipcu natomiast doprowadził do usunięcia prezydenta Urruti Leo, a na jego miejsce wyznaczył Osvaldo Dorticosa Torrado, który de facto był jego marionetką. W tym samym miesiącu Castro utworzył także nowy rząd, w którym zasiadali wyłącznie jego zwolennicy. „Che” od samego początku odgrywał ważną rolę w nowych władzach. Castro mianował go dowódcą więzienia La Cabana, którą to funkcję pełnił od 2 stycznia do 12 czerwca 1959 roku. Wydał w tym czasie od 55 do 105 wyroków śmierci na domniemanych zwolennikach Batisty. Istnieją przekazy, że egzekucji dokonywał osobiście, za pomocą rewolweru – nie tylko zresztą wtedy, ale także w czasie całej swojej działalności. Istnieją jednak także informacje, jakoby wielu więźniów zostało przez niego objętych amnestią i zwolnionych z zarzutów.

W rządzie Castro „Che” objął także stanowiska ministra finansów, przemysłu i prezesa banku państwowego. Był odpowiedzialny za przeprowadzenie reformy rolnej z 12 maja 1959 roku, która ograniczała własność gospodarstw rolnych do 1000 akrów, pozostałą ziemię przeznaczając do wywłaszczenia. Jej część trafiła do małorolnych chłopów, reszta jednak do tzw. komun społecznych. Latem 1960 roku rząd Castro znacjonalizował bankowość i przedsiębiorstwa, które do tej pory w większości pozostawały w posiadaniu obywateli Stanów Zjednoczonych. Nowy system był jednak klasyczną dyktaturą: państwo przejęło pełną kontrolę nad prasą, radiem i telewizją, wprowadzono także cenzurę. Kierownictwo związków zawodowych znalazło się w rękach komunistów, zaś partie o orientacji demokratycznej zostały zlikwidowane. Represje polityczne wywołały masową emigrację z Kuby, głównie do USA. W okresie pierwszych dwóch lat rządów Castro wyemigrowało 700 tysięcy Kubańczyków, czyli 10% narodu.

Bardzo szybko zaczęły psuć się stosunki reżimu Castro z USA. Z jednej bowiem strony Hawana domagała się od Waszyngtonu podwojenia ilości zakupu kubańskiego cukru i większej ceny za niego niż do tej pory, z drugiej rząd amerykański domagał się odszkodowań za własność obywateli amerykańskich, znacjonalizowaną przez reżim Castro. Ostatecznie 3 stycznia 1961 roku USA zerwały stosunki dyplomatyczne z Kubą. Nie zmartwiło to Castro, bowiem od dawna dążył on do pozyskania poparcia ZSRR. W maju 1960 roku Kuba i ZSRR nawiązały ze sobą stosunki dyplomatyczne, zaś władze sowiecki zgodziły się na zakup kubańskiego cukru. Udzieliły one także pomocy Kubie w rozwoju przemysłu (w postaci kadry technicznej) i zarządzonej przez Castro kolektywizacji rolnictwa, zaofiarowały jej także niskooprocentowany kredyt na zakup maszyn, urządzeń i broni.

Władze USA w odpowiedzi na to wstrzymały import kubańskiej trzciny cukrowej, a także wprowadziły embargo na eksport na Kubę wszelkich towarów, z wyjątkiem żywności i środków medycznych. W końcu zdecydowały się na przeprowadzenie przewrotu na wyspie za pomocą desantu przeszkolonych przez CIA emigrantów kubańskich. Ostatecznie 17 kwietnia 1961 roku 1,5 tys. dobrze uzbrojonych kubańskich emigrantów wylądowało na wyspie – wydarzenie to znane jest pod nazwą „Inwazja w Zatoce Świń”. W tym samym czasie, na rozkaz Castro, siły bezpieczeństwa dokonały na wyspie masowych aresztowań wśród opozycji, co pozbawiło interwentów ich pomocy. Dużo w tej kwestii zawinił ówczesny prezydent USA John Fitzgerald Kennedy, który nie skierował amerykańskiego lotnictwa i marynarki do pomocy interwentom. W tej sytuacji już po dwóch dniach zostali oni rozbici i musieli złożyć broń. Spośród nich 400 osób zginęło w walkach, 14 skazano na karę śmierci, zaś pozostali (około 1000 osób) zostali wykupieni przez rodziny i przyjaciół z USA za łączną kwotę 62 mln dolarów. Około 100 tysięcy osób trafiło po tym wydarzeniu do więzienia, a z inicjatywy Castro wielu z nich skazano potem na karę śmierci.

16 kwietnia 1961 roku Castro stwierdził, że rewolucja kubańska ma charakter marksistowski i proklamował Kubę państwem komunistycznym. W sierpniu 1961 roku „Che” Guevara skierował do prezydenta Kennedy'ego podziękowania w następującej formie: „Dzięki za Zatokę Świń. Przed inwazją rewolucja była chwiejna. Teraz jest silniejsza niż kiedykolwiek”. Stosunki kubańsko-sowieckie zacieśniały się coraz bardziej, aż w końcu wiosną 1962 roku ówczesny przywódca ZSRR Nikita Chruszczow zdecydował się na umieszczenie na wyspie pocisków rakietowych średniego zasięgu, wyposażonych w głowice jądrowe i kontrolowane przez armię radziecką. Miało to wzmocnić pozycję ZSRR wobec USA w „zimnej wojnie”, ostatecznie zaś wywołało tzw. kryzys kubański, który zagroził wybuchem wojny atomowej pomiędzy dwoma supermocarstwami. Nie ma tutaj miejsca na szczegółowe omówienie tego kryzysu, wystarczy tylko powiedzieć, że ostatecznie w październiku 1962 roku Chruszczow zgodził się wycofać z Kuby swoje rakiety i personel, w zamian za wycofanie amerykańskich rakiet z Turcji i obietnicę, że USA nie będą już podejmowały żadnych operacji wojskowych przeciwko Kubie.

Castro jednak zareagował na to wybuchem furii, skierowanej przeciwko Chruszczowowi. Podczas spotkania za studentami Uniwersytetu Hawańskiego stwierdził, że sowiecki przywódca „nie ma jaj”. Prywatnie nazwał go także „łajdakiem” (oraz kilkoma bardziej wulgarnymi określeniami), napisał również do niego list, w którym obwieścił, że wycofanie baz rakietowych „wycisnęło łzy z oczu niezliczonych Kubańczyków i Rosjan, którzy chcieli zginąć z najwyższą godnością”. „Che” Guevara w pełni podzielał w tej sprawie poglądy swojego przyjaciela, gdyż 4 grudnia 1962 roku udzielił wywiadu Samowi Russellowi, korespondentowi brytyjskiej gazety „Daily Worker”, w którym wyraził irytację z powodu wycofania z Kuby sowieckich rakiet, zarzucając Związkowi Sowieckiemu „zdradę”. Powiedział, że gdyby wyrzutnie rakietowe były pod kontrolą kubańską, to władze Kuby byłyby gotowe ich użyć przeciwko Amerykanom. Wspominając później całą sytuację, Guevara stwierdził, że „wyzwolenie całej ludzkości do socjalizmu” byłoby warte możliwości „milionów ofiar wojny atomowej”.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że to Guevara był jednym z głównych architektów przymierza kubańsko-sowieckiego i odgrywał także kluczową rolę w sprowadzeniu na wyspę sowieckich wyrzutni z pociskami jądrowymi. Oceniając z perspektywy czasu postawę Castro i Guevary wypada się tylko cieszyć, że ci okrutni i bezwzględni komunistyczni fanatycy sprawowali w tym czasie rządy na Kubie, państwie małym i de facto niewiele znaczącym, a nie w ZSRR, gdyż w takim wypadku mogłoby naprawdę dojść do wybuchu III wojny światowej, która byłaby konfliktem nuklearnym o katastrofalnych dla całej ludzkości skutkach...

W grudniu 1964 roku Guevara udał się do Nowego Jorku, jako najważniejszy przedstawiciel kubańskiej delegacji w ONZ. Skrytykował wtedy Organizację za pobłażliwość dla polityki segregacji rasowej w RPA (apartheidu) oraz dyskryminacji czarnoskórej ludności w USA. W tym samym miesiącu wyruszył w podróż po świecie, odwiedzając Chiny, Zjednoczoną Republikę Arabską, Koreę Północną, Algierię, Egipt, Gwineę, Ghanę, Dahomej, Mali, Kongo Brazzaville, Francję, Tanzanię, Czechosłowację i Irlandię. W 1965 roku zdecydował się na ostrą krytykę zarówno ZSRR jak i komunistycznych Chin, oskarżając te państwa o „odejście od komunizmu”.

W marcu tego roku zrezygnował z wszystkich funkcji publicznych sprawowanych na Kubie, a następnie opuścił wyspę. Być może jedną z przyczyn tej sytuacji były naciski władz ZSRR na rząd Castro, jak wynika jednak z późniejszych wydarzeń, „Che” chciał także po prostu wrócić do życia „zawodowego rewolucjonisty” i zaprowadzać ustrój komunistyczny także w innych niż Kuba krajach ówczesnego „Trzeciego Świata”. W 1961 roku opublikował bowiem książkę Wojna partyzancka, w której lansował tezę o możliwości zaprowadzania rewolucji komunistycznej za pomocą oddziałów ludowych, utworzonych w czasie ogólnonarodowego powstania, które, jego zdaniem, są w stanie pokonać regularną armię.

„Nowy Wietnam”

Na początku 1965 roku Guevara udał się do afrykańskiego państwa Kongo w celu wsparcia ruchu marksistowskiego „Simba”, który walczył o władzę w tym państwie. Razem z 12 oficerami kubańskimi przybył tam 24 kwietnia 1965 roku. Jednak po siedmiu miesiącach, 20 listopada 1965 roku „Che” zdecydował się opuścić Kongo razem ze swoimi ludźmi. Powodem był nie tylko brak sukcesów w walce o zaprowadzenie komunizmu w Kongo, ale także ostry nawrót astmy u „Che”. Jego przyczyną był wilgotny i gorący klimat oraz przebywanie w lasach tropikalnych, a więc środowisku i klimacie niewskazanym dla osób z tym schorzeniem (klimat kubański, choć podobny do kongijskiego, do pewnego stopnia był nieco łagodniejszy pod tym względem). Guevara potajemnie wrócił na Kubę, gdzie spotkał się z Fidelem Castro i z żoną.

Na początku 1966 roku „Che” obmyślił absurdalny i zupełnie nierealistyczny plan założenia „bazy rewolucyjnej” w Boliwii, najuboższym kraju Ameryki Łacińskiej, w celu szkolenia partyzantów komunistycznych z całego kontynentu i szerzenia na nim rewolucji marksistowskiej. Guevara uwierzył w swoją własną tezę, że uda mu się stworzyć z Boliwii „Nowy Wietnam”. Liczył na to, że Argentyna i Brazylia interweniują w Boliwii w celu stłumienia tam rewolucji, co z kolei doprowadzi do powstania masowych ruchów protestacyjnych w tych krajach, które obalą rządzące w nich reżimy. Według oderwanego zupełnie od rzeczywistości planu „Che” USA miały także interweniować w Ameryce Łacińskiej, co doprowadziłoby do tak poważnego ich obciążenia (równoczesne walki w Wietnamie i Ameryce Południowej), że w rezultacie powstałaby w tym kraju dyktatura wojskowa, której nieuchronny upadek miał doprowadzić do rewolucji komunistycznej w USA.

Aby ukryć swój wyjazd do Boliwii pobyt w tym kraju na maksymalnie jak najdłuższy czas, „Che” zgolił brodę i wąsy, ściął swoje długie włosy, zaczął chodzić w garniturze i kazał wkleić swoje fotografię do dwóch urugwajskich paszportów, wystawionych na różne nazwiska. W październiku 1966 roku udał się do Moskwy, następnie przez Czechosłowację skierował się do Ameryki Łacińskiej i w listopadzie tego samego roku trafił do Boliwii. Na miejscu utworzył 50-osobowy oddział i rozpoczął walkę z rządzącą w tym kraju juntą wojskową Rene Barrientosa. Jego oddział był dosyć dobrze uzbrojony, jednak chłopi boliwijscy odmówili mu swojego poparcia. W konsekwencji niedługo potem „Che” zapisał w swoim pamiętniku „Masy chłopskie nie są dla nas żadnym wsparciem i przekształcają się w zdrajców”. Chłopi bowiem nie tylko nie chcieli mu pomagać, ale także zaczęli donosić regularnemu wojsku boliwijskiemu o położeniu jego oddziału.
W wyniku tego, po ponad roku od rozpoczęcia walki, 8 października 1967 roku oddział „Che” został otoczony i rozbity przez wyszkolone przez Amerykanów siły boliwijskie. Guevara został ranny w walce, miał także błagać o ocalenie swojego życia stwierdzając „Nie strzelajcie, jestem »Che« Guevara, jestem dla was więcej wart żywy niż martwy”. Ranny „Che” został związany i przeniesiony do szkoły w wiosce La Higuera, gdzie został następnie przesłuchany. Rankiem 9 października rządzący Boliwią Barrintos wydał rozkaz zabicia rannego Guevary. Na kilka minut przed śmiercią rewolucjonista skierował swoje ostatnie słowa do boliwijskiego oficera Arnalda Sacedo Parady: „Powiedz Fidelowi, że moja klęska nie oznacza końca rewolucji. Powiedz Aleidzie żeby o wszystkim zapomniała, wyszła za mąż, była szczęśliwa i dbała o naukę dzieci. Poproś żołnierzy, żeby strzelali celnie”.

Wyrok na „Che” wykonał mający wtedy 27 lat sierżant Mario Terran, do którego Argentyńczyk powiedział przed śmiercią: „Wiem, że przychodzisz mnie zabić. Strzelaj, masz tylko zabić człowieka”. Widać zatem, że w obliczu śmierci „Che” odzyskał odwagę... Jego szczątki zostały pochowane w masowym grobie, jednak 30 lat po tych wydarzeniach zostały ekshumowane, przewiezione na Kubę i pochowane 17 października 1997 roku w specjalnym mauzoleum w mieście Santa Clara, gdzie spoczywają do dnia dzisiejszego.

Fanatyk

Niedługo po śmierci Guevary środowiska kontrkultury młodzieżowej, lewicowe ruchy studenckie, a także niektóre środowiska intelektualne zaczęły szerzyć jego kult jako „męczennika”, „ofiary działań imperializmu amerykańskiego” i „symbolu walki o idee socjalistyczne”. Przykładem tego kultu są liczne filmy na jego temat, z których wystarczy wymienić chociażby ekranizację jego Dzienników motocyklowych z 2004 roku i słynne koszulki z jego podobizną, które każdy z czytających te słowa musiał widzieć przynajmniej raz w swoim życiu.

Ów świecki kult mógł powstać tylko i wyłącznie dzięki jednemu prostemu zabiegowi socjotechnicznemu – zwróceniu uwagi tylko i wyłącznie na piękne publiczne wypowiedzi, z zupełnym pominięciem rzeczywistych życiowych dokonań Guevary. Te dokonania są zaś jednoznacznie negatywne. „Che” jest obok braci Castro jednym z głównych architektów komunistycznego reżimu na Kubie, który utrzymuje się na tej wyspie aż do dnia dzisiejszego, jest niedemokratyczny i stosuje represje wobec własnego społeczeństwa, zmuszając tysiące Kubańczyków do opuszczenia swojego kraju. Jak wynika z ostatnich słów „Che”, do ostatnich chwil swojego życia nie żałował on swojego udziału w ustanowieniu dyktatury. Trzeba tutaj wskazać na pewien paradoks – reżim komunistyczny na Kubie jest potępiany przez szerokie rzesze światowej opinii publicznej, ale człowiek, który obok braci Castro jest jednym z jego głównych twórców – otaczany jest przez tych samych ludzi kultem „świeckiego męczennika”...

Drugim z wielkich grzechów „Che” jest wyrażone przez niego przekonanie, że rewolucja socjalistyczna jest warta milionów ofiar wojny atomowej. Jak już wspomniałem, wypada tylko się cieszyć, że to nie on był w czasie „kryzysu kubańskiego” w 1962 roku przywódcą ZSRR... „Che” miał także odznaczać się osobistym okrucieństwem, polegającym na tym, że wydane przez siebie wyroki śmierci wykonywał osobiście za pomocą własnego rewolweru.

Moim zdaniem Guevara naprawdę wierzył w głoszone przez siebie ideały, uważał jednak, że ich realizacja powinna nastąpić za pomocą bezwzględnej i krwawej rewolucji, a nawet za pomocą wojny atomowej, która musiałaby kosztować życie milionów ludzi. Uważał także, że niedemokratyczne i opresyjne reżimy pokroju kubańskiego to nic złego – najważniejsze, że te reżimy są „socjalistyczne”. Był niebezpiecznym i bezwzględnym fanatykiem. Z tych wszystkich powodów chciałbym na koniec zaapelować, by tego typu postacie oceniać na podstawie ich rzeczywistych życiowych dokonań, a nie niektórych pięknych publicznych wypowiedzi...

Konrad Ruzik

Bibliografia:

Anderson John Lee, Che Guevara, Amber, Warszawa 2008.
Czarna księga komunizmu, pod red. Stephena Cortouisa, Wydawnictwo Dębogóra, Warszawa 2017.
Domosławski Artur, Gorączka latynoamerkańska, Świat Książki, Warszawa 2004.
Historia polityczna XX wieku, pod red. Marka Bankowicza, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2004.
Kania Ryszard, Che Guevara, Misjonarz rewolucji, Mado, Toruń 2004.
Mitrochin Wasilij, Andrew Christopher, Archiwum Mitrochina, Rebis, Poznań 2006.
Tyszkiewicz Jakub, Czapiewski Edward, Historia powszechna Wiek XX, PWN, Warszawa 2010.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska<

Podziel się i skomentuj