Poniedziałek, 23 października 2017

Szwedzki rynek pracy rozpaczliwie potrzebuje pracowników, zwłaszcza nauczycieli, budowlańców i inżynierów

Opublikowano: 10 października 2017 13:58:39
Podziel się i skomentuj

Nawet masowy napływ imigrantów w ciągu ostatnich trzech lat, który spowodował zwiększenie liczby ludności Szwecji do ponad 10 milionów, nie nasycił głodu pracowników tamtejszych firm. Niewielu chce jednak zauważyć, iż wśród autentycznych Szwedów poziom bezrobocia wynosi ok. 3,9 % (najniżej od 2008 r.), a wśród osób urodzonych za granicą aż 22 %.

Szwedzki rynek pracy rozpaczliwie potrzebuje pracowników, zwłaszcza nauczycieli, budowlańców i inżynierów

Mówiąc krótko i na temat, napływający ostatnio migranci nie są oczywiście żadnymi lekarzami czy inżynierami. Zwykle nie mają w ogóle żadnych kwalifikacji, a nierzadko są wręcz analfabetami. Gorzej, bo prawie każdy nowo przybyły imigrant który jest bez wykształcenia, nie chce siedzieć w ławie szkolnej by uzyskać przynajmniej podstawowe wykształcenie.

Jak informuje serwis największej na świecie agencji prasowej Bloomberg, liczba miejsc pracy dla osób poszukujących pracy jest najwyższa od 2000 r. Co najmniej 12 z 15 sektorów pracy cierpi na niedobór siły roboczej. Najwięcej etatów czeka na obsadzenie w budownictwie, szkolnictwie i branży IT. Przeszło 75 % szwedzkich firm ma trudności ze znalezieniem pracowników. W sierpniu było już 78 tys. ofert pracy, czyli aż o 41 % wiecej w porównaniu do sytuacji sprzed dwóch lat. Socjaldemokratyczny rząd jest zdecydowany na utrzymanie tempa rozwoju gospodarki przed wyborami w przyszłym roku. W zeszłym miesiącu ujawnił budżet pełen wydatków na stymulację, a nawet obniżki podatków.

Źródło: bloomberg.com
Podziel się i skomentuj