Poniedziałek, 27 marca 2017
Ewaryst Fedorowicz

Fedorowicz: O równości wobec prawa, czyli o fikcji

Opublikowano: 11 stycznia 2017 07:57:24
Podziel się i skomentuj

Kiedy zwykły obywatel (w języku klasy pasożytniczej, czyli polityków zwany gorszym sortem) nie podporządkowuje się Władzy, jest przez tę Władzę traktowany z największą brutalnością.
Przykłady?
A przypomnijcie sobie, jak na przestrzeni ostatnich lat byliście traktowani wy, wasi krewni i znajomi, gdy nie zapłacili na czas jakiegoś podatku albo przekroczyli przepisy ruchu drogowego.

Ale jak ktoś ma kłopoty z pamięcią, to mu pomogę:
2009. Kupcy z Placu Defilad nie chcieli się podporządkować prezydent Gronkiewicz-Waltz i jej kamandzie, i co? No jak to co – wpie..ol dostali!

Fedorowicz: O równości wobec prawa, czyli o fikcji
2009. Kupcy z Placu Defilad nie chcieli się podporządkować prezydent Gronkiewicz-Waltz... 2016. Posłowie PO i .N nie chcą się podporządkować marszałkowi Kuchcińskiemu...

2011. Sprzedawca truskawek nie podporządkował się tzw. strażnikom miejskim tejże samej HGW i co się stało? No jak to co: dostał wpie..ol!

Ale kiedy jakieś klauny płci obojga wykurzają z sali obrad marszałka sejmu (mam na myśli wiernotę (moje!) Kuchcińskiego) i okupują sobie tę salę z przerwami na przyjemnostki w rodzaju wyjazd do za przeproszeniem Walencji czy na szusowanie w Alpach, to Władza coś (ujrzyjmy konwencji przyprawowej) chrzani o jakimś za przeproszeniem porozumieniu, zamiast całe to towarzycho „za pirze – i na powietrze świże!”. A mrozy ostatnio, jak za moich młodych lat!

Tak, już słyszałem te przemądrzale gadki różnych PiSarczyków żyjących z przyssania się do dojnego cycka z publiczną kasą, że Petru, Schetyna i spółka bardzo chcą, żeby im ktoś łomot spuścił, bo wtedy by mogli poprosić o bratnią pomoc, tym razem z zachodu.

Tyle, że mnie nie interesuje, czego oczekują cwaniaczki takie jak Petru, Schetyna czy Kijowski.
Mnie interesuje tylko to, by klasa pasożytnicza nazywająca siebie politykami była traktowana przez Władzę tak samo, jak zwykły obywatel gorszego sortu.

A jeśli to niemożliwe, to niech PiS zmieni konstytucję, a dokładniej ten jej fragment, który stanowi, że Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne (tu można się śmiać), na wersję oddającą dokładnie stan faktyczny, czyli Wszyscy są wobec prawa różni. Wszyscy mają prawo do różnego traktowania przez władze publiczne>/i>.

Nie wierzę, żeby dla zmiany tej jednej literki PiS nie uzyskało miażdżącego wsparcia ze strony opozycji.

Podziel się i skomentuj