Środa, 16 sierpnia 2017

Żebrowski: Powstanie Wielkopolskie wybuchło wbrew oczekiwaniom Józefa Piłsudskiego

Opublikowano: 28 grudnia 2016 11:12:07
Podziel się i skomentuj

- To już 98. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Jego dowódcy: mjr Stanisław Taczak i gen. Józef Dowbor-Muśnicki dokonali czegoś, co wydawało się niemożliwe. W bardzo krótkim czasie zbudowali potężną armię polską i odzyskali Wielkopolskę dla Polski. Było to wbrew oczekiwaniom Józefa Piłsudskiego, który liczył na kompromitację gen. Dowbor-Muśnickiego - pisze na swoim facebookowym profilu Leszek Żebrowski, znany publicysta historyczny.

Żebrowski: Powstanie Wielkopolskie wybuchło wbrew oczekiwaniom Józefa Piłsudskiego

- Pochodzący z Wileńszczyzny Piłsudski uważał bowiem Niemców za naturalnych sojuszników w przyszłej walce z Rosją, nie rozumiał, że dla Wielkopolan, Pomorzan i Ślązaków to właśnie pruski zaborca stanowił odwiecznego wroga. Dlatego kiedy wybuchła I wojna światowa opowiedział się po stronie państw centralnych, nawet klęska Niemiec nie zmieniła jego stanowiska w tej materii. Również rząd niemiecki liczył na porozumienie z Pułsudskim w sprawie utrzymania ziem polskich pod zaborem, o czym świadczyć może stwierdzenie w dniu 25 X 1918 roku, w czasie konferencji szefów rządów państw związkowych, sekretarza Urzędu Spraw Zagranicznych Rzeszy W. Solfa, iż Piłsudski obiecywał, że likwidacja okupacji niemieckiej w Królestwie Polskim przeprowadzona zostanie bez przelewu krwi oraz, że nie będzie on popierał prób "zagarnięcia terytoriów pruskich" (A. Czubiński, "Powstanie Wielkopolskie 1918-1919 r. - Geneza, charakter, znaczenie", Poznań 1978).
Stanowisko swoje wobec możliwości starania się o odzyskanie niepodległości przez Wielkopolskę potwierdził w dniu 31 X 1918 roku, kiedy doszło w twierdzy magdeburskiej do spotkania ze specjalnym wysłannikiem niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych hrabią Harrym Kesslerem. W sprawie ziem polskich zaboru pruskiego Piłsudski ponownie potwierdził swoje stanowisko mówiąc, iż obecna generacja Polaków nie będzie prowadziła wojny o Poznańskie i Pomorze. Postępowanie Piłsudskiego wśród Wielkopolan uznano za dowód zdrady interesu narodowego. Szybko okazało się, że Piłsudski zapewniając Niemców o swojej wobec nich lojalności kosztem Wielkopolski, Pomorza i Śląska, nie czynił tego dla racji stanu, lecz z wewnętrznego przekonania. Uwolniony 9 listopada 1918 roku z twierdzy magdeburskiej po przybyciu w dniu 10 listopada do Warszawy, wprowadza owe zapewnienia w czyn. Nie pozwala na pełne rozbrojenie oddziałów niemieckich, podejmuje rozmowy z przedstawicielami armii niemieckiej zarówno w Królestwie jak i na terenie Białorusi, Litwy i Ukrainy - wszystko po to, aby wojska te ewakuować bezpiecznie do Rzeszy. Nie pozostało więc Wielkopolanom nic innego, jak wywalczenie niepodległości własnymi skromnymi siłami, wykorzystując powstałą po wybuchu rewolucji listopadowej w Niemczech sytuację na terenie Wielkopolski - czytamy z kolei w tekście innego autora Piłsudski nie chciał Wielkopolski

Podziel się i skomentuj